VII Pa 359/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Gdańsku z 2025-11-04
Sygnatura akt VII Pa 359/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Gdańsk, 9 października 2025 roku
Sąd Okręgowy w Gdańsku, VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Joanna Wojnicka-Blicharz
Protokolant: sekretarz sądowy Katarzyna Jabłońska
po rozpoznaniu w dniu 9 października 2025 roku w Gdańsku na rozprawie
sprawy M. I.
przeciwko Sądowi Rejonowemu w G.
o ustalenie istnienia stosunku pracy
na skutek apelacji Sądu Rejonowego w G. od wyroku Sądu Rejonowego w Malborku z 29 sierpnia 2024 roku wydanego sprawie IV P 49/22
I. zmienia częściowo wyrok Sądu Rejonowego w Malborku z 29 sierpnia 2024 roku wydany w sprawie IV P 49/25 w ten sposób, że w punkcie I wyroku ustala, że powódkę M. I. łączył z Sądem Rejonowym w G. stosunek pracy w okresie od 2 stycznia 2002 roku do 31 maja 2002 roku;
II. zmienia wyrok Sądu Rejonowego w Malborku z 29 sierpnia 2024 roku wydany w sprawie IV P 49/22 w punkcie II w ten sposób, że uchyla punkt II wyroku, zaś punkt III wyroku Sądu Rejonowego w Malborku czyni punktem II w miejsce uchylonego punktu;
III. oddala apelację w pozostałym zakresie;
IV. zasądza od pozwanego Sądu Rejonowego w G.na rzecz powódki M. I. kwotę 180 złotych /sto osiemdziesiąt/ tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty.
sędzia Joanna Wojnicka-Blicharz
Sygn. akt VII Pa 359/24
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 29 sierpnia 2024 r. (sygn. akt IV P 49/22) Sąd Rejonowy w Malborku IV Wydział Pracy ustalił, że powódkę M. I. jako pracownika i stronę pozwaną Sąd Rejonowy w G. jako pracodawcę łączył od dnia 2 stycznia 2002 roku do dnia 30 czerwca 2002 roku stosunek pracy na stanowisku sekretarki, na podstawie umowy o pracę na czas określony, w pełnym, wymiarze czasu pracy (punkt I), przyznał pełnomocnikowi powódki z urzędu – adwokat K. S. ze Skarbu Państwa – kasy Sądu Rejonowego w Malborku - kwotę 180 zł (powiększoną o stawkę 23% podatku od towarów i usług tytułem zwrotu kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (punkt II) oraz odstąpił od obciążania pozwanego kosztami postępowania w sprawie (punkt III).
W uzasadnieniu powyższego rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy stwierdził, że żądanie ustalenia stosunku pracy oparte było na treści art. 189 k.p.c., a powódka ma interes prawny w ustaleniu stosunku pracy, skoro dokumentacja związana z zatrudnieniem wskazywała na inny niż pracowniczy charakter stosunku prawnego łączącego ją z pozwanym. Rodzaj zatrudnienia ma wpływ na różne uprawnienia, przykładowo chociażby wymiar urlopu wypoczynkowego w późniejszym czasie. Według Sądu Rejonowego jednocześnie analiza zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego dała podstawy do uznania, iż strony procesu pozostawały w spornym okresie w stosunku pracy, o którym mowa w art. 22§1 k.p., bowiem mimo, iż strony zawarły umowę nazwaną umowa zlecenia, to w sposobie realizacji stosunku prawnego łączącego strony przeważały cechy umowy o pracę, w szczególności powódka wykonywała pracę podporządkowaną tj. wykonywaną osobiście, w zorganizowanym kolektywie, w ściśle oznaczonym miejscu i czasie. Zatrudniającemu przysługiwały uprawnienia dyrektywne wydawania nakazów i zakazów. Kierownictwo, któremu powódka podlegała, jest charakterystyczne dla stosunku pracy, a to ze względu na konieczność stosowania się do poleceń kierownika sekretariatu. Powódka nie miała przy tym swobody typowej dla stosunku zlecenia, usprawiedliwiała także swoje nieobecności w pracy. Godziny pracy były stałe, a powódka nie mogła powierzyć wykonywania swoich obowiązków osobom trzecim. Nadto – powódka miała zorganizowane stanowisko pracy przez bezpośredniego przełożonego. W szczególności powódka nie posiadała swobody dysponowania własnym czasem. W okresie gdy powódka pracowała w sądzie, jej godziny pracy były narzucone przez pozwanego, który narzucał jej ośmiogodzinny dzień pracy. W istocie zatem narzucony został czas pracy, a zatrudniona, pracująca w sposób ciągły, nie dysponowała swobodą, która przemawiałaby przeciwko zatrudnieniu pracowniczemu. Miejsce pracy zostało wyznaczone i wyposażone przez zatrudniającego z jego środków, a zatrudniana nie ponosiła wydatków związanych z wykonywaniem usług. Pozwany ingerował też w jej pracę, czego przykładem było polecanie dodatkowych czynności i zwracanie uwagi na ich przestrzeganie, nakazywanie określonej procedury i dbanie o jej przestrzeganie. Sąd I instancji podkreślił, że pracowniczy charakter zatrudnienia został w niniejszej sprawie potwierdzony przez wszystkich występujących w sprawie świadków, którym nie można zarzucić, ażeby mieli jakikolwiek interes w uzyskaniu na rzecz powódki określonego rozstrzygnięcia.
Powyższy wyrok został zaskarżony w całości przez stronę pozwaną, która zarzuciła:
1) naruszenie prawa postępowania mającego wpływ na wynik rozstrzygnięcia tj. art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie ,że powódka ma interes prawny w wytoczeniu niniejszego powództwa podczas gdy powódka takiego interesu nie posiada gdyż orzeczenie w niniejszej sprawie służy wyłącznie ustalenia faktów które zamierza powódka dowodzić w innym postępowaniu o wypłatę nagrody jubileuszowej co powódka wprost przyznała pozwem. Stanowisko Sądu Rejonowego jest w tym zakresie dowolne
2) naruszenie dyspozycji art. 321 k.p.c. poprzez orzeczenie ponad żądanie albowiem Sąd Rejonowy zaskarżonym orzeczeniem w pkt. 1 ustalił, że strony wiązała umowa o pracę na czas określony w pełnym wymiarze w okresie od 02 stycznia 2002 r do 30 czerwca 2002 podczas gdy powódka ostatecznie domagała się ustalenia, że okres ten obejmował Od 02 stycznia 2002 r do 31 maja 2002 r, a nie jak wskazał Sąd od 02 stycznia 2002 r. do 30 czerwca 2002 r. Powódka sprecyzowała żądanie pismem z dnia 23 maja 2022 r,
3) naruszenie prawa materialnego art. 22 k.p. i 22 § 1 1 k.p w związku z art. 189 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że łączącego strony stosunek prawny nie można kwalifikować jako stosunku pracy w rozumieniu art. 22 k.p. i 22 §1 1 k.p., gdyż takiej ocenie przeczy niezaprzeczona treść umowy zlecenia łączącej strony z dnia 02 stycznia 2002 r. zgodna wola stron przy jej zawieraniu i sposób jej wykonywania, zawarta umowa w sposób czytelny i nie budzący wątpliwości określa jej rodzaj .przedmiot a w sprawach nie uregulowanych odsyła do przepisów kodeksu cywilnego a nie do przepisów kodeksu pracy. Poza tym art. 22 § 1 1 k.p został przez Sąd Rejonowy błędnie zastosowany, albowiem dopiero z dniem 29.11.2002 r. dodano ten przez przepis do art. 22 k.p..
4) nie rozpoznanie istoty sprawy (art. 386§ 4 k.p.c.) albowiem Sąd pierwszej instancji nie zbadał materialnej podstawy żądania merytorycznych zarzutów strony pozwanej, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna uwzględnienia powództwa lub procesowa unicestwiająca roszczenie. Sąd Rejonowy poza przytoczeniem na str. 6-7 uzasadnienia elementów umowy zlecenia łączącej strony nie dokonał żadnej analizy i subsumcji do stanu faktycznego.
5) błąd w ustaleniach faktycznych mających istotny wpływ na wynik postępowania i przekroczenie zakresu swobodnej oceny dowodów oraz dokonanie oceny sprzecznej z ich treścią (art. 233 k.p.c.) lub w oderwaniu od ich treści Sąd bowiem przyjął za bezsporne wbrew treści zeznań przesłuchanych w sprawie świadków R. N., E. G., M. G., S. D. L. T., że wskazani świadkowie potwierdzili, że powódka świadczyła w spornym okresie usługi na innym stanowisku pracy niż wynikający z umowy zlecenia - podczas gdy wskazani świadkowie nie pamiętają czy i na jakim stanowisku powódka pracowała ze wskazanym okresie gdyż większość świadków jest lub była wieloletnimi pracownikami Sądu i faktów tych nie pamiętają. Apelujący stwierdził, że świadek R. N. i świadek E. G. (byli Sędziowie Sądu Rejonowego w G. i były Prezes Sądu) wprost wskazali na wiedzę zawodową co do umowy zlecenia i motywy zawierania umów tych umów z zakresem takim aby powierzone czynności mogły być wykonywane w ramach i na podstawie umowy zlecenia. Żaden zaś dowód nie potwierdził aby w spornym okresie powódka nie wykonywała prac określonych zleceniem, a świadczyła pracę w Wydziale (...), a z dniem 01 czerwca 2002 r. zmiana miała polegać na zmianie Wydziału na Wydział (...). Powyższe fakty miały potwierdzać przytoczone wyżej zeznania podczas gdy z ich treści, według skarżącego, takie fakty nie wynikają.
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, powiększonego o opłatę skarbową od pełnomocnictwa, według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego w dużej części nie mogła odnieść zamierzonego przez nią skutku, gdyż wyrok Sądu I instancji poza czasokresem, na który ustalono istnienie stosunku pracy, okazał się prawidłowy i odpowiadał prawu.
W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy przeprowadził stosowne i dostatecznie wnikliwe postępowanie dowodowe, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c., nie popełnił też uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej, które mogłyby uzasadniać ingerencję w treść zaskarżonego orzeczenia co do meritum. W konsekwencji Sąd Okręgowy podzielił i przyjął za własne prawidłowo poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne, jako znajdujące oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym, jak również zaakceptował dokonaną przez tenże sąd prawidłową ocenę prawną ustalonego stanu faktycznego bez konieczności ponownego przytaczania (art. 387 § 21 k.p.c.).
Najdalej idący zarzut nierozpoznania istoty sprawy okazał się całkowicie nieuzasadniony.
Nierozpoznanie istoty sprawy zachodzi zarówno wtedy, gdy sąd pierwszej instancji nie odniósł się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, jak i w przypadku dokonania przez sąd pierwszej instancji oceny prawnej żądania bez ustalenia podstawy faktycznej, co wymagałoby poczynienia kluczowych ustaleń po raz pierwszy w instancji odwoławczej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2017 r., IV CZ 130/16). W badanym przypadku żadna z ww. okoliczności nie miała miejsca. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił żądania skarżącej poprzez pryzmat odpowiednich przepisów prawa materialnego (art. art. 189 k.c. w zw. z art. 22§1 k.p.), co doprowadziło do uwzględnienia jej żądań. W tej sytuacji nie może być mowy o tym, że w związku z uznaniem pozostałych żądań za niezasadne, doszło do nierozpoznania istoty sprawy.
Zarzut dotyczący naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., okazał się bezzasadny. Przepis ten nakazuje sądowi dokonanie oceny wszystkich zebranych dowodów, z rozważeniem wiarygodności i mocy dowodowej każdego z nich, a następnie ich uporządkowanie i powiązanie w spójną i logiczną całość. W związku z tym stwierdzić należy, iż skuteczna obrona stanowiska skarżącego stawiającego zarzut błędnej oceny dowodów wymagałaby wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego oraz brak jest wszechstronnej oceny wszystkich istotnych dowodów (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 lipca 1998 r. II UKN 151/98 - OSNAPiUS 1999/15/492; z 4 lutego 1999 r. II UKN 459/98 - OSNAPiUS 2000/6/252; z 5 stycznia 1999 r. II UKN 76/99 - OSNAPiUS 2000/19/732). Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów (art. 233 § 1 k.p.c.) i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (por. wyrok SN z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00 LEX nr 56906).
Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd I instancji należycie wyjaśnił sprawę, a przeprowadzona ocena dowodów co do zasady jest prawidłowa i odpowiada powyższym kryteriom. Apelacja nie wykazuje uchybień w rozumowaniu Sądu Rejonowego, które podważałyby prawidłowość dokonanej oceny, a jedynie prezentuje pogląd odmienny od wyrażonego przez ten Sąd. Co należy podkreślić, naruszenie zasad swobodnej oceny dowodów nie może polegać na przedstawieniu przez stronę alternatywnego stanu faktycznego, a tylko na podważeniu przesłanek tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna, czego zdaniem Sądu Okręgowego, skarżący we wniesionej apelacji nie uczynił.
Spór w niniejszej sprawie pomiędzy stronami dotyczył tego, czy praca świadczona przez powódkę na rzecz pozwanego w okresie od 02 stycznia 2002 r., do czasu zawarcia z nią umowy o pracę w dniu 01 czerwca 2002 r. praca była wykonywana na podstawie umowy o pracę, czy też na podstawie umowy o charakterze cywilnoprawnym – umowy zlecenia.
Przypomnieć też należy za Sądem I instancji, że zgodnie z art. 22 § 1 k.p., przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Z kolei, według § 1 1 tego artykułu, zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Jeśli zawarta przez strony umowa zawiera cechy (elementy) umowy o pracę oraz umowy cywilnej (w szczególności dotyczy to umowy zlecenia), to dla oceny uzgodnionego przez jej strony rodzaju stosunku prawnego decydujące jest ustalenie, które z tych cech mają charakter przeważający (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 20 marca 1965 r., III PU 28/64, OSNC 1965 nr 9, poz. 157 z glosami T. Gleixnera w OSP 1965 nr 12, poz. 253 i S. Wójcika w OSP 1966 nr 4, poz. 86; 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAP 1999 nr 14, poz. 449; 14 września 1998 r., I PKN 334/98, OSNAP 1999 nr 20, poz. 646; 28 października 1998 r., I PKN 416/98, OSNAP 1999 nr 24, poz. 775; 7 marca 2006 r., I PK 146/05, OSNP 2007 nr 5-6, poz. 67). W świetle art. 22 § 1 1 KP oceny charakteru umowy należy zatem dokonywać nie tylko na podstawie przyjętych przez jej strony postanowień, które mogą mieć na celu stworzenie pozoru innej umowy, lecz także na podstawie faktycznych warunków jej wykonywania. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2008 r., I PK 315/07, OSNP 2009 nr 23-24, poz. 310, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 2010 r., I PK 8/10). Z powyższego wynika również, że osoba która zawarła umowę cywilnoprawną może dochodzić stwierdzenia, że faktycznie była zatrudniona na podstawie stosunku pracy. To zaś, że takie roszczenie przysługuje wynika wprost z treści art. 476 § 1 pkt 1 1 kpc, zgodnie z którym sprawą z zakresu prawa pracy jest sprawa o ustalenie istnienia stosunku pracy, jeżeli łączący strony stosunek prawny, wbrew zawartej między nimi umowie, ma cechy stosunku pracy.
Nie sposób zgodzić się ze skarżącym, że powódka nie miała interesu prawnego w ustaleniu istnienia stosunku pracy. Podkreślić należy, że powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy oraz o ustalenie treści stosunku pracy ma charakter samodzielnego powództwa i choć co do zasady jest oparte na podstawie art. 189 k.p.c., to w przypadku zgłoszenia takiego powództwa nie ma potrzeby wykazywania przez powoda interesu prawnego w jego dochodzeniu. Powództwo o ustalenie stosunku pracy jest w przepisach proceduralnych wyróżnione jako specjalny rodzaj powództwa o ustalenie (art. 476 § 1 pkt 1 1 k.p.c.), z czego można wywieść, że regułą jest uznanie istnienia interesu prawnego w takim ustaleniu. Pracownik nie musi wykazywać zatem dodatkowego, szczególnego interesu prawnego w ustaleniu istnienia stosunku pracy, albowiem już samo to ustalenie leży w jego interesie. Interes prawny pracownika w ustaleniu istnienia stosunku pracy (art. 189 k.p.c.) z reguły nie wyczerpuje się w możliwości dochodzenia świadczeń należnych z tego stosunku prawnego. Poza świadczeniami wynikającymi wprost ze stosunku pracy wynikają z niego jeszcze inne konsekwencje, których nie sposób jest dochodzić jakimkolwiek powództwem. Nie ma przy tym znaczenia, że część potencjalnych świadczeń wynikających ze stosunku pracy (np. świadczenia z ubezpieczenia społecznego) zaktualizuje się dopiero w przyszłości. Pracownik nie musi przy tym wykazywać, aby jakiekolwiek roszczenia miały powstać w przyszłości, wystarczy jedynie sama hipotetyczna możliwość ich powstania.
Wbrew zarzutom apelującego, na powyższą ocenę interesu prawnego powódki w ustaleniu istnienia stosunku pracy w okresie objętym pozwem nie mają żadnego wpływu argumenty przytoczone w apelacji odnośnie możliwości ubiegania się przez powódkę o nagrodę jubileuszową, bowiem właśnie to jednoznacznie świadczy o istnieniu po stronie powódki interesu prawnego. Jak wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. istnieje wówczas, gdy zachodzi stan niepewności co do istnienia stosunku prawnego lub prawa, a wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości w tym zakresie i zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór już istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Ustalenie rzeczywistej treści stosunku pracy może być konieczne do zweryfikowania potencjalnych roszczeń pracownika, jakie w przyszłości mogą zostać skierowane w stosunku do pracodawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2010 r., II PK 342/09, OSNP 2011 nr 19-20, poz. 247).
Przechodząc do merytorycznej oceny prawidłowości zaskarżonego wyroku wskazać należy, że te same zadania (czynności) mogą być wykonywane zarówno w ramach umowy o pracę, jak i w ramach umowy cywilnoprawnej (np. umowy zlecenie), to w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy (umów) łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących. Ustalenie, że przeważają elementy umowy o pracę prowadzi do oceny – nawet wbrew nazwie umowy zawartej przez strony i wbrew treści jej poszczególnych postanowień - że strony łączy stosunek pracy. Z kolei w razie ustalenia, że zawarta przez strony umowa wykazuje cechy wspólne dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem, rozstrzygającym o jej typie powinien być zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 k.c. w związku z art. 300 k.p.), który może być także wyrażony w nazwie umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS z 1999 r., Nr 14, poz. 449). Dopiero w sytuacji, gdy w stosunku prawnym nie można ustalić przeważających cech stosunku pracy, o jego charakterze powinna decydować formalna nazwa lub sposób realizowania zobowiązania cywilnoprawnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 1998 r., I PKN 293/98, OSNAPiUS z 1999 r., Nr 18, poz. 582).
W ocenie Sądu Okręgowego, powyższa metodologia została prawidłowo zastosowana przez Sąd I instancji, co w konsekwencji doprowadziło ten sąd do słusznych wniosków jurydycznych. Sąd Rejonowy wskazał przy tym, które dowody uznał za podstawę swoich ustaleń faktycznych, uzasadniając przyjęte przez siebie stanowisko co do tego, że relacja prawna, która łączyła powódkę od dnia 02 stycznia 2002 r. do 31 maja 2002 r. z Sądem Rejonowym wG., odpowiada cechom stosunku pracy. Powyższą ocenę Sąd Okręgowy w całości podziela.
Odnosząc się do zarzutów formułowanych przez apelującego stwierdzić należało, że zdaniem Sądu Okręgowego, z przeprowadzonych w sprawie dowodów, w tym w szczególności z zeznań świadków R. N., E. G. i S. D. jest możliwe wyprowadzenie wniosku, że charakter stosunku łączącego powódkę z pozwanym miał cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, takie jak podporządkowanie, osobiste świadczenie pracy, ryzyko leżące po stronie zatrudniającego oraz ciągłość świadczenia pracy. Zeznania świadków M. G. i L. T. miały o tyle istotne znaczenie, że potwierdziły, że charakter pracy powódki nie zmienił się po zatrudnieniu jej od dnia 01 czerwca 2002 r. na podstawie umowy o pracę, kiedy to powódka wykonywała czynności w (...) Wydziale (...).
Jeśli zaś chodzi o okoliczności związane ze sposobem wykonywania przez powódkę pracy w okresie objętym sporem tj. od dnia 02 stycznia do 31 maja 2002 r., kiedy to powódka pracowała w(...)Wydziale(...), a następnie przez krótki czas w (...)Wydziale (...), to istotnie ani świadek E. G., ani świadek R. N. nie pamiętali powódki, niemniej jednak przyznali, że w Sądzie Rejonowym wG. (a także w innych sądach) istniała częsta praktyka zawierania umów zlecenia w celu zapobiegania brakom kadrowym i zapewnienia niezakłóconej pracy sądu. Jednocześnie świadkowie zgodnie przyznali, że w istocie praca osób świadczących pracę na podstawie umów zlecenia nie różniła się niczym od pracy osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, zaś taka forma zatrudnienia była tylko i wyłącznie konsekwencją braku wolnych etatów, których to ilość zależała przede wszystkim od decyzji na poziomie ministerialnym. Wskazani świadkowie potwierdzili przy tym, że pracownicy zatrudnieni w Sądzie Rejonowym w G.na podstawie umów zlecenia świadczyli pracę codziennie od poniedziałku do piątku w godzinach od 7.30 do 15.30, wykonywali polecenia sędziów i kierownika sekretariatu. W odniesieniu do osoby powódki świadczenie przez nią pracy w takich warunkach potwierdziła natomiast świadek S. D., która pracowała z powódką w (...)Wydziale (...). Świadek, która co prawda zaznaczyła, że nie pamięta jakie szczegółowe obowiązki powódka wykonywała w okresie objętym sporem, to kategorycznie stwierdziła, że wykonywane przez powódkę „czynności nie różniły się od tego, co wykonywali inni sekretarze”.
Zwrócić przy tym należy uwagę, że treść umowy zlecenia z dnia 02 stycznia 2002 roku i czynności tam wyszczególnione, do których wykonania zobowiązała się powódka polegające na: przepisywaniu na maszynie lub komputerze pism oraz orzeczeń, zszywanie akt i rozkładanie korespondencji oraz przygotowywanie przesyłek sądowych do wysyłki mieszczą się w zakresie zadań wykonywanych przez sekretarzy sądowych, a zatem skoro zeznania świadków i uznane za wiarygodne zeznania powódki potwierdzają wykonywanie przez powódkę tego typu czynności w sposób ciągły, zorganizowany, w konkretnym wydziale sądu, w godzinach urzędowania, pod nadzorem kierownika sekretariatu i sędziego (sędziów), to nie ma jakichkolwiek racjonalnych powodów dla których więź prawna łącząca strony nie mogłaby być uznana za stosunek pracy. Jedyną dostrzegalną różnicą był sposób ustalenia wynagrodzenia, bowiem zgodnie z umową z dnia 02 stycznia 2002 r. wynagrodzenie powódki było ustalone w stawce godzinowej, a wypłacane na podstawie przedłożonego rachunku. Niemniej jednak wypracowanie przez powódkę takiej samej liczby godzin w miesiącu, co osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powodowało, że wynagrodzenie powódki przekraczało kwotę minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego pracowników. Zwraca uwagę także fakt, iż ustalonym w umowie okresem rozliczeniowym był miesiąc od 20-go do 19-go dnia następnego miesiąca, co również wskazuje na podobieństwo do ustalenia wynagrodzeń pracowników sądu, którym wynagrodzenie jest wypłacane z dołu do końca danego miesiąca.
Nie tylko sposób realizacji przez powódkę umowy z dnia 02 stycznia 2002 r., ale również jej treść potwierdza, że strony łączył stosunek pracy. Apelujący skupia przy tym całą argumentację na zastosowanej przez strony formie umowy, przy czym nie wskazuje na żadne inne okoliczności (odmienności) dotyczące sposobu wykonywania przez powódkę tej umowy różnicujące ten stosunek prawny, od stosunku pracy innych sekretarzy sądowych.
Podsumowując powyższe rozważania, w ocenie Sądu II instancji, Sąd Rejonowy zasadnie ustalił, że powódkę z pozwanym łączył stosunek pracy od dnia 02 stycznia 2002 r.
Sąd Okręgowy podkreśla jednocześnie, że immanentną cechą stosunku pracy jest podporządkowanie. Prawie każda praca bowiem może być wykonywana w ramach umowy cywilnoprawnej, jednakże nie posiada tej cechy praca, która jest wykonywana w ramach podporządkowania. W tej sprawie, świadkowie R. N., M. G. zeznali wyraźnie, że praca powódki nie różniła się od pracy innych osób zatrudnionych na stanowisku sekretarskim, to kierownik sekretariatu wydawał polecania, przydzielał sędziego do pracy powódce. Jak wynika z zeznań prezesa Sądu Rejonowego wG. zawierającego umowę z powódką, założeniem przy zawieraniu umowy zlecenia było powierzenie powódce czynności technicznych, powtarzalnych takich jak wysyłanie korespondencji czy wykonywanie kserokopii. Faktycznie zaś praca powódki polegała na wykonywaniu czynności sekretarza sądowego, obsługującego referat, pracującego jako protokolant na rozprawach, a tym samym niczym się nie różniła od pracy innych sekretarzy. O podporządkowaniu pracowniczym świadczy sposób wykonywania pracy, narzucony przez zakład pracy. Zatem, założenia przy zawieraniu umowy determinowane brakiem rozdysponowania etatów sekretarskich do Sądów, przez Ministerstwo Sprawiedliwości, nie świadczą o rzeczywistym charakterze umowy łączącej powódkę z pozwaną. Zgodnie z art. 22 par 1 1 kodeksu pracy zatrudnienie w warunkach określonych w art. 22 par 1 kp jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy. W tej sprawie zatem istotnym była ocena rzeczywistego sposobu wykonywania umowy przez powódkę w spornym okresie, który to sposób posiadał wszystkie cechy stosunku pracy.
W ocenie Sądu II instancji, również fakt zawarcia umowy o pracę, po umowie zlecenia, na stanowisko woźnego sądowego od 1 czerwca 2002 roku do 14 lutego 2003 roku nie determinuje rzeczywistej treści umowy o pracę w spornym okresie, albowiem oznaczenie stanowiska w pracy w umowie nie stanowi determinantu rzeczywistej treści stosunku pracy, skoro ten jest oznaczony jedynie poprzez faktyczne realizowanie danych obowiązków. Z materiału dowodowego niniejszej sprawy nie wynika zaś, aby kiedykolwiek powódka była zatrudniona jako woźna sądowa, skoro zawsze wykonywała pracę sekretarza sądowego.
Na uwzględnienie zasługiwał podniesiony w apelacji zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 321 k.p.c. Umowa łącząca strony pierwotnie dotyczyła okresu do dnia 30 czerwca 2022 r., niemniej jednak w dniu 1 czerwca 2002 r. powódka zawarła z pozwaną umowę o pracę. Nie ulega wątpliwości, że w toku postępowania przed Sądem I instancji żądaniem powództwa ostatecznie objęte było ustalenie istnienia stosunku pracy od dnia 2 stycznia 2002 r. do dnia 31 maja 2002 r., co powódka sprecyzowała w piśmie procesowym z dnia 23 maja 2022 r. (k. 32) oraz w trakcie rozprawy z dnia 09 kwietnia 2024 r. (protokół skrócony k. 189, protokół elektroniczny k. 194 przedział czasowy 00:01:53-00:16:26), zatem ustalenie przez Sąd Rejonowy istnienia między stronami stosunku pracy po 31 maja 2002 r. stanowi wyjście poza żądanie i skutkuje koniecznością zmiany wyroku w tym zakresie, o czym orzeczono na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. (punkt I wyroku).
W pozostałym zakresie w kontekście roszczenia o ustalenie stosunku pracy zaskarżony wyrok odpowiada prawu i z tego względu Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanego jako bezzasadną w pozostałym zakresie (punkt III wyroku).
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł w punkcie IV wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. i § 9 ust. 1 pkt 1 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2023.1964 t.j.). Sąd uznał, że stroną wygrywająca postepowanie apelacyjne jest w całości powódka, bowiem nie ponosi ona winy za częściową wadliwość wyroku Sądu I instancji, który orzekł ponad jej żądanie. Z tego też względu, Sąd odwoławczy zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 180 zł, odpowiadającą stawce minimalnej, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty.
Z uwagi na fakt, że strona pozwana zaskarżyła wyrok w całości, również co do orzeczenia o kosztach postępowania zawartego w wyroku Sądu Rejonowego, to Sąd Okręgowy stwierdził, że w granicach zaskarżenia znajduje się również punkt II wyroku Sądu Rejonowego, w którym Sąd przyznał koszty zastępstwa prawnego stronie powodowej od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Malborku jako zwrot pomocy prawnej udzielonej z urzędu, pomimo, iż powódka miała pełnomocnika z wyboru. Sąd Rejonowy jednocześnie w punkcie III wyroku odstąpił od obciążania pozwanego kosztami postępowania w sprawie, a zatem zastosował co do kosztów zastępstwa procesowego powódki art. 102 kpc. Strona powodowa nie zaskarżyła punktu III wyroku Sądu Rejonowego. Skoro odstąpienie od obciążania pozwanego kosztami I instancji nie było przedmiotem zaskarżenia strony powodowej, to Sąd II instancji uznał, że w granicach zaskarżenia i interesu strony pozwanej jest wzruszenie punktu II wyroku poprzez jego uchylenie, jako orzeczenia wydanego bez podstawy prawnej i faktycznej.
W rozpoznawanej sprawie nie było podstaw prawnych do obciążenia kosztami zastępstwa procesowego Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Malborku, albowiem w sprawie nie było pełnomocnika z urzędu. Orzeczenie w tym zakresie było orzeczeniem ponad żądanie z art. 321 par 1 kpc i jako takie nie miało podstawy prawnej i podlegało uchyleniu przez Sąd. Z tych względów orzeczono jak w punkcie II wyroku w trybie art. 386 par 1 kpc.
Sąd Okręgowy na końcu zważa, że w toku postępowania z urzędu nie stwierdził nieważności postępowania z uwagi na naruszenie art. 379 par 2 kpc poprzez dopuszczenie do udziału w sprawie przez Sąd Rejonowy pełnomocnika pozwanego bez należytego umocowania, co może stanowić przyczynę nieważności postępowania. Sąd Okręgowy, pragnie zauważyć, że postępowanie apelacyjne jest kontynuacją postępowania przed sądem pierwszej instancji. Model apelacji pełnej pozwala na sanowanie w postępowaniu apelacyjnym niektórych przypadków nieważności postępowania zachodzących przed sądem pierwszej instancji dotyczących zwłaszcza uchybień polegających na braku właściwej reprezentacji. Z tych względów, Sąd Okręgowy dostrzegając brak właściwego umocowania pełnomocnika strony pozwanej przed Sądem Rejonowym /żadne pełnomocnictwo w sprawie nie było udzielone przez pozwanego pracodawcę - Sąd Rejonowy wG., zaś udzielone było przez Skarb Państwa/, doprowadził do sanowania uchybienia poprzez zatwierdzenie czynności dokonanych przed Sądem Rejonowym przez stronę pozwaną. Możliwość następczego zatwierdzenia czynności dokonanej przez nienależycie umocowanego pełnomocnika -przez stronę, uznane zostało w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jako sanujące nienależyte umocowanie strony, a zatem wykluczające nieważność postępowania /porównaj postanowienie z 8 lipca 2011 roku IV CSK 502/10, uchwała III CZP 154/07/.
Z tych przyczyn orzeczono reformatoryjnie jak w części dyspozytywnej wyroku.
SSO Joanna Wojnicka – Blicharz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Gdańsku
Osoba, która wytworzyła informację: sędzia Joanna Wojnicka-Blicharz
Data wytworzenia informacji: